|
...Jeśli zwątpisz choć jeden raz. To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę. Powrotów nie będzie. ... HEY
Blog > Komentarze do wpisu
Historia pewnej podróży - stacja "Praca"
Jestem jakaś szurnięta. Za 4 miesiące zostanę matką, a ja dziś mam doła bo czuję się niedoceniona przez życie jeśli chodzi o moje życie zawodowe. Smutno mi jakoś.
wtorek, 24 stycznia 2012, od_jutra_ideal
Komentarze
Gość: , rq.ists.pl
2012/01/24 20:18:38
Jedno nie wyklucza drugiego. Przytulam mocno, ale pamiętaj będziesz matką niektóry marzą o tym a tobie tylko awanse w głowie.
2012/01/24 20:20:11
nie... nie tylko... ale to nie znaczy, że ciąża odebrała wszystkie inne cele i pragnienia.
Gość: , rq.ists.pl
2012/01/24 20:22:56
skup sie na malenstwie teraz, na awanse mialas czas przed ciaza nie udalo sie to chyba teraz nie masz na to szans albo rzuc wszystko w cholere zapomnij o macierzynstwie i rzuc sie wir pracy a dziecko po porodzie zostaw mezowi
2012/01/24 20:35:31
rozumiem że u Ciebie jest tylko "albo albo", "białe albo czarne"? Nie można być dobrą matką, kochać dziecko i robić dla niego wszystko a mimo to nie zapominać o swoich pragnieniach i o swoim rozwoju także zawodowym? wiesz myślę że jest sporo prawdy w tym, że szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko
2012/01/25 10:27:41
Oczywiście, że nie jest albo albo i nawet moim zdaniem być nie może. Szczęśliwa matka to jest podstawa. Moja mama tak się skupiała na dzieciach, że do tej pory nie jest w stanie powstrzymać swojej nadopiekuńczości i boi się usamodzielnienia 30letnich dzieci, oprócz nas w sumie niewiele jej pozostało (ani hobby ani przyjaciele, praca czy kariera to nawet nie wspomnę). To jest straszliwe niezdrowe obciążenie dla dziecka - wiem z autopsji.
Kiedy rodzi się Maleństwo to faktycznie priorytety się zmieniają, niemowlakiem trzeba się zająć i to przychodzi naturalnie, ale to nie znaczy, że kobieta-matka już nie myśli, nie jest zdolna do pracy zawodowej czy zapomina o tym co lubi i czego chciała. Tyle że raczej awansu w pracy kobieta w ciąży ani na macierzyńskim nie dostanie (ale Ty dostałaś awans tuż przed ciążą, prawda?) i wiele rzeczy trwa w zawieszeniu "na później". Mi też było przykro kiedy prawie cała grupa ludzi, z którymi zaczynałam dostała awans z automatu z okazji przepracowania roku. Ja nie, bo byłam na macierzyńskim. Nie zamieniłabym ani chwili z synkiem na ten awans, wiadomo, ale to nie znaczy, że mnie to nie obeszło nic a nic. A tak w ogóle to myślę, że komentarze na blogu to dobry trening na przyszłość jeśli chodzi o "dobre" rady :) Trzeba się uodparniać od samego początku i robić i myśleć to co samemu uważa się za słuszne :) (wiem, wiem ja też nie mogę się powstrzymać i ciągle coś doradzam, nawet teraz ;). 2012/01/26 19:34:31
wolność daje także możliwość nieczytania i nieodwiedzania blogów "wiecznie nieszczęśliwych królewien", bo po co się denerwować i czytać marudzenie???
Pozdrawiam serdecznie. |