Akcja: Nie kradnij zdjęć!
...Jeśli zwątpisz choć jeden raz. To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę. Powrotów nie będzie. ... HEY
Blog > Komentarze do wpisu
Historia pewnej podróży - stacja "Wypieki"

Zdobywam kolejne poziomy wtajemniczenia jeśli chodzi o kuchnię, a dokładnie o piekarnik, który jest przecudowny. Wcześniej to co było jako całość w kuchence gazowej, która pozostała po poprzedniej właścicielce, ciężko było nazwać piekarnikiem. Bo jak ustawić właściwą temperaturę jeśli pokrętło od niej ma jedynie cyferki od 1-8. A śmiem twierdzić, że instrukcja dołączona kieeedyś tam już dawno przeszła etap rozkładu. Piekarnik obecny jest śliczny, nowy, lekko chodzą prowadnice, temperaturę można bardzo precyzyjnie ustawić i zdecydowanie chce współpracować z właścicielką. 

A właścicielka szaleje - po bułeczkach drożdżowych z konfiturą malinową, wczoraj poczyniła drożdżowe bułeczki maślane z kruszonką. 
o takie:)

 

W weekendowej kolejce czeka pierwszy w życiu chleb pszenno - żytni (na razie na drożdżach, ale wierzę że przyjdzie też czas na zakwas) oraz w niedziele drożdżówki z malinami. Luuubię to. :) Nawet nie wiedziałam, że radość z tego że ciasto podwoiło objętość, albo zaczyn ruszył może być tak duża. A jaki smak! Zapach w domu! I wbrew pozorom nie zajmuje to tak dużo czasu i zdecydowanie mniej finansów pochłania niż sklepowe bułki. 

Z dzieciowych klimatów - lekki niedobór żelaza, niegroźna (ale jednak) bakteria w układzie moczowym tępiona antybiotykami. W przyszły piątek USG. Dziewczyna? Chłopak?:)


piątek, 20 stycznia 2012, od_jutra_ideal
Tagi: USG 4D wypieki
Komentarze
2012/01/21 19:36:38
Ale pysznośći !

"Obstawiam" chłopca :)