|
...Jeśli zwątpisz choć jeden raz. To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę. Powrotów nie będzie. ... HEY
Blog > Komentarze do wpisu
Historia pewnej podróży - stacja "Zwolnienie"
Dobrze jest być na zwolnieniu. Dobrze jest mieć czas na wszystko. Na to żeby wstać i zrobić spokojnie śniadanie dla Kolegi Małżonka i wyszykować jedzeniowo do pracy. Mieć czas na posprzątanie, na upieczenie chleba, na czytanie książki. Całkowicie inaczej jest iść na lekcje angielskiego, gdy nie siedziało się 8h przy biurku w pracy. Odpoczywam. Na razie mam zwolnienie do 9 marca. Mam nadzieję, że nie będzie problemu z jego przedłużeniem. Szczególnie, że nie chodzi tylko o odpoczynek i bycie w domu. Mam niesamowite bóle kręgosłupa, a brzuch jest zdecydowanie coraz większy i a ja męczę się zdecydowanie szybciej. Kilka dni temu byłam na basenie... ehhh masakra jakie spustoszenie przyniosła ta kilkumiesięczna przerwa w lekcjach. Brak ćwiczeń, brak postępów. Pomijam fakt, że oddech mam milion razy płytszy niż wcześniej. No ale plan jest powrotu na zajęcia koło września, października. Teraz to już nie ma sensu chodzenie na lekcje, a poza tym za bardzo niedługi czas kostium powie zdecydowane "nie" kiedy będę próbować upchnąć w nim siebie i Robaka. Wniosek po ostatnim pobycie w basenie - pływanie we dwoje jest zdecydowanie trudniejsze, szczególnie gdy jedyne co Robak wyczynia to ciągnie matkę w dół ;)
czwartek, 23 lutego 2012, od_jutra_ideal
Komentarze
asiek195
2012/02/24 22:50:18
Odpoczywaj !
2012/02/25 09:00:02
Odpoczywaj (tak po cichutku dodam: póki możesz)! Kiedy ja pływałam w ciąży na basenie byłam z siebie taka dumna, że mimo brzuchala mi wychodzi, do czasu aż zobaczyłam jak mój mąż się ze mnie wyśmiewa. Podobno strasznie dziwną pozycję przyjmowałam w wodzie. Ech ;)
|